„LIGHTOFHOPE.INFO” – to ludzie, których uprzejmość gorsza jest od bezczelności.

„Jeśli w noc, czarną w błocie śliskim chrześcijańskie serce litościwe, za jakimś starym rumowiskiem pochowa ciało twe chełpliwe
W godzinie, kiedy gwiazdy czyste wzrok kryją w cieniu tam sieci pająk rozepnie wzorzyste i żmija płodzić będzie dzieci.

Będziesz słyszała wciąż nad grzeszną głową swoją sabat ciągły, skomlenie wilka, co się czai, odgłos wiedźmowych wiecznych harców,
lubieżne mlaski sprośnych starców i zmowy rzezimieszków zgrai.

Te słowa będziesz wciąż słyszała zanim odejdziesz tam, gdzie wysyłasz ludzi chorych na śmierć w męczarniach.”

Grupa ludzi mieszkająca na terenie Europy, Anglii i w Chinach działając razem i w porozumieniu pod szyldem „lightofhope.info” w mojej ocenie dopuszcza się wyłudzenia pieniędzy od chorych ludzi i przeznaczenie tych pieniędzy nie zgodnie z wolą przekazujących. Grupa ta zajmuje się wysyłaniem chorych na nowotwór do Chin w celu „leczenia”, obiecując szanse wyzdrowienia z choroby nowotworowej w klinice Tianjin. W mojej ocenie, ludzie chorzy są wprowadzani umyślnie w błąd i wykorzystuje się ich sytuację. W ocenie chorych, nikt nie może tym ludziom medycznie pomóc a jedyną szansą jest wyjazd do Chin. Jedynym znanym sukcesem w leczeniu w Chińskiej klinice jest Iza Sokołowska, która „uratowała wiele żyć ludzkich”? Skąd się biorą te mity, które rozsiewają tzw. dziennikarze? Statystyki są okrutne i widać w nich, że na kilkanaście wysłanych osób na „leczenie” w Chinach, ludzi, którzy cudownie wyleczono jest tylko Iza Sokołowska z zawodu baletnica. Do tej zimnej statystyki doszła zmarła 28 sierpnia 2012 roku po powrocie z Chińskiego leczenia Iza Partyka. W cieniu Izy Sokołowskiej mieszkającej w Polsce i będącej twarzą w mediach jest Iwona Wojtek-Rysiukiewicz mieszkająca na terenie Niemiec a zajmująca się naciskami na rodziny chorych. W mojej ocenie, to specjalistką do wysyłania na leczenie do Chin jest Iwona Wojtek-Rysiukieicz. Do pomocy w propagowaniu „cudownego leczenia” w Chinach dołączyły niektóre media. Widoczną propagandą tego leczenia jest „Gazeta Pomorska” oraz Elżbieta Jaworowicz z ogólnopolskiego publicznego programu TVP1 „Sprawa dla reportera”. Ludzie z tych mediów promowali leczenie w Chinach i zbiórkę finansową dla chorej wówczas Izy Partyki. „Gazeta Pomorska” po nieudanym wyleczeniu Izy Partyki w Chinach rozpoczęła kolejną kampanię pomocy w leczeniu Izy, ale tym razem w Rosji z pomocą sowieckiego lekarza. Wszyscy, którzy brali udział w kampanii na rzecz „cudownego ozdrowienia” Izy Partyki w Chinach bierzecie pełną odpowiedzialność moralną i zawodową za jej śmierć a także za każdą następną, która wyniknie z takiego wyjazdu do Chin. Od ponad roku prowadzimy działalność informacyjną przeciw takim oszukańczym wyjazdom, prowadząc obszerną informację na facebook’u. Na podstawie waszych fantasmagorii o „leczeniu” w Chinach z choroby nowotworowej, mogą żyć inni ludzie nadzieją na „cudowne” wyzdrowienie w Chinach. Szkoda, że publikatory tak chętnie informujące o tym „cudownym leczeniu” nie podejmują się wyjaśnienia niepowodzenia tych „leczniczych” metod. W TVP2 w programie „Expres Reporterów” www.youtube.com/chinski-cud-cz.1 www.youtube.com/chinski-cud-cz.2 oraz w Gazecie Wyborczej dokonywano analizy skuteczności leczenia w Chińskiej klinice. Oceniano też etyczne i moralne wartości ludzi biorących udział w tych wysyłkach do Chin na „leczenie” z choroby nowotworowej. Dlaczego ludzie z Fundacji, które przekazują pieniądze do Chin nie informują organów ścigania o wyłudzaniu pieniędzy na rzekome leczenie chorych w Chinach? Dlaczego rodziny zmarłych nie powiadamiają Prokuratora o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez pośrednika obiecującemu choremu nowotworowemu pomóc wyzdrowieć w Chińskim szpitalu? Na blogu Franka w Chinach jest wyraźnie napisane jak zakłada się konto w Chinach. Widać, że założenie fikcyjnego konta szpitalnego w chińskim banku nie stanowi problemu. W Polsce trzeba mieć dokumenty o zarejestrowaniu firmy czy też szpitala. Jaką pewność mają sponsorzy i Fundacje, że zebrane przez nich pieniądze trafiają na prawdziwe konto szpitala i służą leczeniu a nie na konto ”szpitala” założone przez Franka w Chińskim banku i mogące być jego własnością? Dlaczego po przyjeździe do Chin wolno tylko się posługiwać gotówką i kartami Chińskimi a nie można używać kart z innych Państw? Może, dlatego bo Policja Finansowa mogłaby namierzyć gdzie i kto jest konsumentem tych pieniędzy?

Czy grupa lightofhope.info nie może załatwiać „leczenia” w Chinach taniej? Przecież może któraś z pośredniczek grupy lightofhope.info wystąpić do Chińskich „lekarzy” z Wnioskiem o kartę stałego klienta i rabat dla chorych na nowotwór. Dlaczego tego nie zrobi „wspaniały” Frank? A może zrobi to wyleczona baletnica Iza Sokołowska biorąca aktywny udział w pośredniczeniu wywożenia na „leczenie” do Chin chorych na nowotwory? A może zrobi to Iwona Wojtek-Rysiukiewicz, która tak bardzo przeżywa każdą śmierć chorego z Chin? Może Wojtek-Rysiukiewicz zajmuje się sprawami pogrzebowymi, bo wywożenie zwłok z Niemiec ma już opanowane? Grupa lightofhope.info będąca stałym dostawcą ludzi do Chin w celu „leczenia” wprowadzi dla chorych kartę stałego klienta? Dbając o zmniejszenie kosztów, jakie ponoszą te osoby załatwi to szybko i skutecznie? A może zdobycie tego rabatu, to strata większej prowizji za załatwienie klienta na „leczenie” do Chin? Mam nadzieję, że służby skarbowe mogą skontrolować jak wielki jest dochód i wydatki uczestników pośredniczących w wywożeniu na „leczenie” do Chin?

Postawię głośno pytanie,: jaki zysk odnoszą pośrednicy tego „leczenia” w Chinach i gdzie płacą podatki? Kiedy grupa lightofhope.info przeistoczy się w długo obiecaną przez Izę Sokołowską i jej współtowarzyszy Fundację? Kiedy przestanie grupa lightofhope.info wysyłać chorych ludzi na nowotwory do Chin na „leczenie”? Chiny to Państwo, gdzie prawa człowieka nie są przestrzegane a człowiek nie jest żadną wartością. Odnoszę wrażenie, że dla Chińczyków chorzy przyjeżdżający z Polski na „leczenie” są traktowani jak bankomat. Kiedy Iza Sokołowska i Iwona Wojtek-Rysiukiewicz oraz współtowarzysze z grupy lightofhope.info zaczną myśleć nad dobrem chorego na nowotwór człowieka? Kiedy wszyscy zrzeszeni w tej nigdzie niezarejestrowanej i bezprawnie działającej grupie pośredników przestaną bawić się psychiką i życiem drugiego człowieka? Kiedy ludzie z lightofhope.info przestaną mamić chorych na nowotwory ludzi obietnicą „cudownego wyzdrowienia” w Chinach? Kiedy służby karno – skarbowe z Ministerstwa Finansów zainteresują się, jakie dochody ukrywają ludzie zrzeszeni w grupie lightofhope.info? Co robi CBŚ? Jeżeli wyjazd do Chin to koszt od ok. 200 tyś. złotych do ponad 500 tyś. Złotych, to ile procent z tych kwot jest dochodem ludzi z grupy lightofhope.info i kto dostaje te pieniądze? Kiedy organa ścigania zainteresują się tą nieformalną grupą wspłtowarzyszy?

Dlaczego Gazeta Pomorska i Elżbieta Jaworowicz nie robią materiału o przyczynach niepowodzenia leczenia w Chinach? Dlaczego nie zaprasza się do mediów innych osób, które wyzdrowiały z choroby nowotworowej po „leczeniu” w Chińskim szpitalu? Gdy wbija się w Google imię i nazwisko osoby, która wyjechała za pośrednictwem lightofhope.info to zawsze znajduje się informację o jej śmierci a wyjątkiem jest tylko Iza Sokołowska. Smutne to wszystko, śmierć tych ludzi i ich naiwność, naiwność rodzin i ich znajomych oraz bezgraniczna wiara w CUDA. Od CUDÓW był tylko jeden człowiek i to On potrafił chodzić po wodzie – kto z grupy lightofhope.info to potrafi??? Jeżeli nie mam racji i w Chinach tak dobrze leczą choroby nowotworowe to, dlaczego lekarze z Europy i USA nie jeżdżą tam się uczyć? Dlaczego bogaci, ale chorzy na nowotwory ludzie nie jeżdżą na leczenie do Chin i kliniki Tianjin, bo przecież ich na to stać? Dlaczego występuje w mediach tylko Iza Sokołowska a nikt inny, pomimo że podobno są tacy, co z pomocą Izy Sokołowskiej wyzdrowieli po kuracji w Chinach? Kiedy Fundacje i ludzie płacący pieniądze na „leczenie” w Chinach z pomocą grupy lightofhope.info zaczną powiadamiać Prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez tę grupę, jako poszkodowani?

Więcej o „pomocy w leczeniu” choroby nowotworowej w Chinach z pomocą grupy lightofhope.info znajdziesz googlując „leczenie w Chinach”.

Często się zastanawiałem, dlaczego tak postępują ludzie z grupy lightofhope.info i doszedłem do wniosku, że ktoś im za to płaci albo robią to z głupoty.

Następnym „leczącym” się w Chinach jest Jacek Maliszewski z Głogowa i wspierająca to „leczenie” gazeta, tutajglogow.pl. Gazeta ta promuje pomoc w zbiórce pieniędzy na ten kolejny „leczniczy” wyjazd. W dniu 5 września pod artykułem zostały wstawione dwa linki, które zostały przez administratora gazety usunięte. Linki przenosiły na stronę tego bloga i na stronę grupy na facebook’u, która jest przeciwna „leczeniu” w Chinach. Jak widać, gazeta „dopuszcza” komentarze i informacje przeciwne leczeniu w Chinach – grunt to wolność słowa i wolność polemiki w tej gazecie. Redaktorom gazety przypomnę słowa poety, który napisał kiedyś: „prawdziwa cnota krytyk się nie boi. Na blogu Jacka Maliszewskiego można przeczytać, że na swoje „leczenie” potrzebuje ok. 500 tyś. złotych i jednocześnie podaje swoje prywatne konto bankowe, ale jakoś zapomniał przedstawić zgody Ministerstwa Spraw Wewnętrznych na zbiórkę publiczną w tym celu. Jacek Maliszewski na swoim blogu kontestuje wysokie opłaty za leczenie w klinice w USA, ale nie bierze pod uwagę, że w takich klinikach jest lepszy sprzęt i lepiej wykształceni lekarze niż w Chinach. Kto potrafi określić ile faktycznie kosztuje leczenie w Chinach? Nikt nie wie, ile płacą chińczycy za takie samo leczenie a kto może wie, jakie leki są używane w tym „leczeniu” i potrafi to wszystko zweryfikować? Jest coraz więcej pytań a coraz mniej wiadomo na temat sposobów i leków używanych do „leczenia” w Chinach za pośrednictwem grupy Izy Sokołowskiej – lightofhope.info. Jacek Maliszewski powrócił z Chin i czeka na ponowny wyjazd do Chin, tak napisał na swoim blogu w dniu 27 sierpnia br. Źle mi się kojarzą te powroty i oczekiwania na ponowny wyjazd na „leczenie” w Chinach. Słyszę o powrotach i śmierci tych ludzi w Polsce a nie ponownych wyjazdach. To wszystko jest smutne, bo na marzeniach chorych na nowotwory żerują hieny w celu wzbogacenia się.

Kolejną osobą leczącą się za pośrednictwem grupy lightofhope.info jest Daniel Lewiński z Fundacji „AVALON”. Dla mnie jest to kolejna kontrowersyjna sprawa i dwuznaczna sytuacja. Przyjrzałem się tej Fundacji dawno i Danielowi Lewińskiemu, kiedy to pokazała się informacja o koncercie charytatywnym dla Daniela Lewińskiego chorego na chorobę nowotworową. Poniżej przedstawiam zajawkę tej informacji a dalsza część znajduje się na stronie:

„Daniel cierpi na rzadkie do tej pory, niezdiagnozowane schorzenie, polegające na zaniku kostnym, w wyniku którego doznał on już między innymi samoistnego, patologicznego złamania kości udowej.”

To jest informacja ze strony Fundacji „AVALON” umieszczona z datą 2 marca 2010roku:

To jest informacja umieszczona na stronie Fundacji „AVALON” z datą 2 marca 2010 roku, czyli tą samą datą, co powyższa informacja. Ta przedstawiona poniżej ma inną treść, choć data jest ta sama.

Jeżeli Fundacja zmienia informacje o swoim podopiecznym to powinna dołożyć szczególnej staranności, żeby informacja ta była rzetelna i wiarygodna a w mojej ocenie jest zwykłą manipulacją i wprowadzeniem darczyńców w błąd i pospolita dezinformacja. Jeżeli robi się aneks do stanu zdrowia podopiecznego, to Fundacja powinna podać datę aktualizacji informacji a nie zaklinać rzeczywistość. Może jestem czepliwy, ale nie wolno manipulować informacjami, bo od 2 marca 2010 roku zbierano pieniądze na chorego na nowotwór Daniela Lewińskiego i nie było wzmianki o tym, że jest to błędna diagnoza. Szkoda, że Fundacja kręci w tej sprawie, ale jest to moja opinia i może się mylę a Fundacja jest rzetelna w swoich informacjach.

Na blogu Daniela Lewińskiego można przeczytać, że wstawienie endoprotezy kosztuje w Niemczech ok. 52 tyś. Euro. Ale proszę sobie przypomnieć, że koncert charytatywny dla Daniela Lewińskiego nie był w celu wstawienia endoprotezy, ale w sprawie nierozpoznanej i nieznanej choroby a ponadto do tego choroby nowotworowej. Moralność i uczciwość nakazuje rzetelność i staranność w tych sprawach, bo inaczej szkodzi się innym ludziom potrzebującym pomocy a niepotrafiącym samemu zdobyć środków finansowych na leczenie. Nie jasne jest także gdzie wpływają wpłaty kierowane przez Pay Pal znajdujący się na blogu Daniela?

„sobota, 9 czerwca 2012

Nieprawidłowa endoproteza

Pomimo przeprowadzonych w niemieckiej Klinice licznych badań i diagnostyki, nie mam nadal jasnej odpowiedzi, co jest przyczyną złej mineralizacji moich kości. Kilka chorób, które były brane pod uwagę przed diagnostyką zostały wykluczone.
Ciągle liczę na to, że dalsze hospitalizacje, badania i operacja wyjaśnią dlaczego mam ten dany typ zaburzenia i czym jest on spowodowany?
Kochani, pisałem już o potrzebie przeprowadzenia operacji, dlatego dziś pokazuję medyczną podstawę mówiącą o konieczności tego monstrualnego zabiegu.

Na zamieszczonym zdjęciu – z całej masy badań, które miałem w ostatnim czasie wykonane – widać co stanowi przyczynę mojej niepełnosprawności, a co za tym idzie ogromnego bólu.

Takie 20 stopniowe odejście od zakresu referencyjnego dla każdej jednej osoby o zdrowych kościach, jest już znaczącą dysfunkcją.
A co można mówić gdy osoba – taka jak ja – o chorych kościach – ma nieprawidłowo wstawioną endoprotezę. To – w głównej mierze – przyczynia się do pogarszania mojego stanu zdrowia.
Z wielkim lękiem i nadzieją będę musiał poddać się koniecznej i tak skomplikowanej operacji prawie całej lewej nogi, tj. wymianę endoprotezy ze względu na złą jej długość i nie przyszyte prawidłowo mięśnie oraz naprawę uszkodzonego kolana.
Czasem się zastanawiam czemu tyle niedomagań spadło na mnie. Czemu tak zostałem potraktowany przez los.
Tak naprawdę mój los, to tylko niekompetencja, brak profesjonalizmu i
uczciwości kilku lekarzy, którzy w odpowiednim momencie nie potrafili przyznać się do błędu i nie podjęli prawidłowego leczenia.”

 Przedstawię temat e – maila otrzymanego z portalu Interia.pl:

„OSZUSTWA I MALWERSACJE TO CZYSTY ZYSK.”

Daniel Lewiński i Iza Sokołowska są bywalcami programów TVN, TVN style, super stacji, Polsatu i pewnie jeszcze kilku mediów. Lansik idzie sobie po mediach a ludzie umierają wysyłani na „cudowne leczenie” z chorób nowotworowych w Chinach przez Izę Sokołowską i jej współtowarzyszy z grupy lightofhope.info…

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Nie daj sie oszukac i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „„LIGHTOFHOPE.INFO” – to ludzie, których uprzejmość gorsza jest od bezczelności.

  1. Pingback: Czy Izabela Sokołowska robi to z głupoty, czy ktoś jej za to płaci? | PRAWDA CZY NIE

  2. Pingback: Lightofhope.eu = info? | PRAWDA CZY NIE

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s